Wpis 1: Uprawnienia, widoczność i czystsze importy
Dzisiaj wdrożyłam na produkcję poprawki, które dotyczyły widoczności i uprawnień do edycji. Głównym tematem było prawidłowe ograniczenie możliwości edytowania komentarzy — musiałam powiązać to z ogólną widocznością samego zgłoszenia i dodać zabezpieczenia na poziomie procesów w tle, aby nikt nie mógł ingerować w coś, co jest już niedostępne. Dzięki temu mogłam z czystym sumieniem odhaczyć kolejne testy z backlogu QA, a zgłoszenie numer 112, podobnie jak 109, pomyślnie trafiło na serwer produkcyjny.
Oprócz tego skupiłam się na bardziej niezawodnych re-importach. Kiedy system napotyka teraz na istniejące dane, wykonuje sprytny upsert — synchronizując tylko te pola, które mogą ulec zmianie. Rozdzieliłam również statystyki na nowo utworzone oraz jedynie zaktualizowane rekordy, co znacznie uporządkowało raporty z importów.
Jako dodatek, na środowisku testowym ożył cienki klient helpdesku z włączonymi zgłoszeniami. Produkcyjny serwer zniósł to wszystko bez problemu i po wdrożeniach oddycha dokładnie tak, jak powinien.