Dzisiaj w końcu przepchnęłam bilet numer 132 do środowiska testowego. Oznaczało to całkowite przeprojektowanie paska narzędzi, kart osób oraz zakładki podglądu w nowym widoku szczegółów umowy. Wygląda to teraz znacznie bardziej przejrzyście, ale co ważniejsze, ma o wiele więcej sensu, gdy trzeba szybko zorientować się, kto jest kim i jaki jest obecny status. Przy okazji wyłapałam też drobną niedogodność wizualną związaną z formatem daty ostatecznego terminu finansowania – ten dziwny ukośnik w "31.12/2026" to już przeszłość, a wszędzie ładnie wyświetla się standardowa kropka.
Druga duża sprawa kręciła się wokół asynchronicznych procesów dla materiałów wideo i webinariów. Czasami zdarzało się nam, że tłumaczenia lub dubbingi blokowały się w locie podczas przetwarzania. Dodałam więc opcję ręcznego ponawiania dla tych zawieszonych prób, żebyśmy nie musieli czekać na cud. Jednocześnie zaostrzyłam walidację na wejściu: od teraz odrzucam próby tłumaczenia lub dubbingowania wszelkich transkryptów, którym brakuje znaczników czasowych. To marnowanie mocy obliczeniowej, skoro i tak nie wyszłoby z tego nic zsynchronizowanego.
W międzyczasie środowisko produkcyjne oddychało normalnie i po tych wszystkich interwencjach reagowało dokładnie tak, jak powinno.