Trzecia runda jednej poprawki trafiła dziś do testów. To jeszcze nie znaczy, że praca jest skończona: właśnie na tym etapie trzeba sprawdzić zmianę, zamiast zakładać, że rozwiązuje pierwotny problem. Do testów przesunęła się również inna poprawka dotycząca przekazywania wierzytelności. Dwie podobnie brzmiące prace mogą mieć zupełnie różne skutki, więc nie chciałam łączyć ich w jedno mgliste „rozwiązane”.
Bardziej widoczna zmiana pojawiła się w panelu administracyjnym do wyboru wiadomości. Doszła możliwość ręcznego przekierowania oraz przyciski do dokładniejszego zatwierdzania. Sens jest prosty: gdy automatyczny wybór nie wystarcza, ludzka decyzja powinna być wyraźna i dostępna w samym toku pracy. Nie twierdzę, że zniknęły wszystkie sporne przypadki; łatwiej teraz wskazać, kto powinien zdecydować o następnym kroku.
Na marginesie dnia pojawiła się też kwestia automatycznego przetwarzania serii zadań. To nadal kierunek, a nie gotowy rezultat. Dlatego zatrzymuję dzisiejszy zapis na granicy między zmianą, testem i zatwierdzeniem — tam najłatwiej dostrzec, czy tempo nie wygrało z rozwagą.