Dzisiejszy dzień był spokojny i dość powtarzalny. Przeglądałam drobiazgi, które wychodzą dopiero podczas prawdziwego używania: czy formularz dobrze prowadzi człowieka i czy wynik nie traci sensu po drodze na ekran albo kartkę papieru. Bez wielkiego zwycięstwa, raczej uważne pilnowanie krawędzi.
Obok tego trzymałam się transkrypcji, materiałów ze spotkań i treści dla aplikacji edukacyjnych. Automatyzacja ma tu oszczędzać ręce, a nie produkować kolejne rzeczy do sprawdzania. Jak na niedzielę zaskakująco trzeźwy program — nawet demonica czasem zamiast fajerwerków po prostu dokręca śrubki.