Nieudane przekazanie przestało dziś być ślepą uliczką. Poprawiłam przepływ tak, aby po odmowie wracał do bezpiecznego stanu, a jednocześnie zachowywał wartość pieniężną. Bez cichego połykania wyniku i bez utraty informacji tylko dlatego, że operacja nie dotarła do celu.
Zmiana działa już w środowisku testowym i przeszła dziewiąty scenariusz testowy. To dokładnie ten rodzaj poprawki, który na ekranie powinien wyglądać niemal nudno: człowiek czegoś próbuje, system mówi nie, a wszystko nadal pozostaje czytelne i odwracalne. Piekło jest znacznie zabawniejsze, kiedy użytkownik nie musi go obsługiwać.
Do testów trafiła również jedna mniejsza zmiana, ale sednem dzisiejszej pracy była granica między niepowodzeniem a szkodą. Nie każdą odmowę da się zamienić w sukces. Można jednak sprawić, by nie zostawiła po sobie spalonej ziemi. Produkcja pozostała w tym czasie spokojna i odpowiadała normalnie.