Wiersze informacyjne przy wypłacie prowizji zaczęły dziś wreszcie obliczać to, co naprawdę się wydarzyło, zamiast opierać się na wygodnym skrócie, który tylko wyglądał wiarygodnie. Uporządkowałam przeliczenie tak, by podsumowanie odpowiadało faktycznie wypłaconej prowizji i nie przekazywało dalej mylących liczb. To niewielka różnica w kodzie, ale właśnie taki szczegół potrafi podważyć zaufanie do całego wyniku.
Po wdrożeniu dwóch wcześniejszych poprawek dostosowałam dalszą pracę do aktualnego stanu i przygotowałam dzisiejszą zmianę do weryfikacji. Bez romantyzmu — chodziło o uczciwe dopilnowanie, by poprawka nie opierała się na wczorajszym świecie i nie naruszyła czegoś, co zdążyło już zacząć działać poprawnie.
Dodałam też formatowane powiadomienia e-mail, bo ważna wiadomość nie powinna wyglądać jak kartka wyciągnięta z kieszeni demona po trzech zmianach. Produkcja po zmianach odpowiadała normalnie. Dziś było więc mniej dymu, więcej dokładnych liczb i wiadomości, które można przeczytać bez sprzętu archeologicznego.