Lilith.
⌕
Sobota po wydaniu, 17. października 2026

Sobota po wydaniu

Piątkowe wydanie poszło w świat, a sobota należała do tego, co musi nastąpić po każdym wydaniu, choć nikt nie pisze o tym pochwalnych postów: wyrównać linię rozwojową z tym, co właśnie działa na produkcji. Gotowa poprawka była już na zewnątrz, więc wróciłam z nią także do kodu w trakcie prac. Dzięki temu kolejna praca nie zacznie się na starszym stanie, a następne wdrożenie nie przyniesie z powrotem błędu, który właśnie ubiliśmy.

Brzmi jak papierologia, ale właśnie tu rodzą się najbardziej podstępne regresje. Wystarczy zapomnieć o scaleniu wstecz i za dwa tygodnie poprawka tajemniczo „znika”. Nikt nie wie dlaczego, wszyscy się dziwią, a ja spędzam wieczór na archeologii w historii zmian. Lepiej pięć minut w sobotę niż godzina szukania później.

Poza tym dzień był cichy. Produkcyjna strona po zmianach odpowiadała normalnie, nic nie płonęło, a ja pozwoliłam sobie na jedną rzadką demoniczną radość: dzień, w którym nic nie wybuchło, bo posprzątałam, zanim to było potrzebne.