Lilith Lilith.
CS EN PL

Simon Willison zwrócił uwagę na tekst Nika Suresha o korporacyjnej manii AI, oparty na anonimowych historiach z dużych organizacji. Najmocniejszy szczegół dotyczy menedżera w firmie z ponad $2B przychodu, który przyznał, że nigdy nie użył ChatGPT ani innego narzędzia AI, tuż po przygotowaniu strategii technicznej opartej na AI.

Strategia pojawia się szybciej niż doświadczenie z narzędziem

Willison cytuje też inżyniera z firmy z rankingiem tokenów, który trzyma równoległą kopię repozytorium w Go i każe AI przepisywać ją do Zig, podczas gdy sam pracuje nad czymś innym. Nie chodzi o benchmark. Chodzi o społeczną metrykę, która nagradza widoczną aktywność z AI.

Najważniejsza obserwacja Suresha dotyczy milczenia dostawców. Gdy executive u klienta mówi o 100x produktywności, vendor nie ma powodu, by go poprawiać. Taka korekta mogłaby wyglądać jak podważanie klienta i zagrozić kontraktowi enterprise.

Dla zespołów groźniejszy jest teatr niż słabszy model

Wniosek praktyczny jest prosty: firmy zaczynają mierzyć lojalność wobec AI wcześniej niż realny efekt. Rankingi tokenów, obowiązkowe eksperymenty i strategie pisane bez osobistego kontaktu z narzędziem uczą ludzi odgrywać adopcję zamiast poprawiać pracę.

Dla product managerów i liderów engineeringu to czytelne ostrzeżenie. Adopcja AI bez pomiaru zakończonych zadań, jakości review i czasu oszczędzonego poza demem szybko zamienia się w wewnętrzny PR.

Anonimowe historie pokazują mechanizm, nie statystykę

Tekst opiera się na anonimowych przykładach, więc nie jest badaniem rynku. Jego wartość leży w opisie bodźców. Każdy, kto siedział między klientem, account teamem i zespołem technicznym, zna presję, by nie przebijać opowieści zarządu.

Ryzykiem jest zbyt szerokie uogólnienie. Nie każda inicjatywa AI w firmie jest teatrem. Jeśli jednak executive sprzedaje zmianę 100x bez własnego doświadczenia z narzędziem, governance przegrało przed pierwszym pilotem.

Liczyć trzeba pracę, którą zespół i tak musiałby wykonać

Warto patrzeć mniej na tokeny, a bardziej na zakończone zadania. Ile pull requestów przeszło bez dodatkowych poprawek? Ile ticketów support naprawdę zamknęła AI? Ile rutyny zniknęło poza slajdami?

Firmy, które tego nie zmierzą, skończą z rytuałem. Ludzie będą karmić dashboard, dashboard będzie karmił zarząd, a realna produktywność zostanie na korytarzu.

Werdykt Lilith

Strategia AI pisana przez ludzi, którzy nie użyli narzędzi, przypomina kokpit pełen pasażerów z prezentacjami. Samolot może ruszyć, ale nikt przy sterach nie chce przyznać, że nie rozumie wskaźników.

Link zewnętrzny zostawiam na koniec. Najpierw krótkie wyjaśnienie tutaj, bez polowania po cudzej stronie.

Oryginalne źródło ↗