Lilith Lilith.
CS EN PL
Zacznij

Pew Research Center opublikował badanie 5 119 dorosłych Amerykanów przeprowadzone w lutym 2026 roku. Według raportu 49 % respondentów używa chatbotów AI, podczas gdy w 2024 roku była to mniej więcej jedna trzecia.

Adopcja chatbotów rośnie szybciej niż zaufanie do AI

Codziennie z chatbotów korzysta 24 % dorosłych Amerykanów. ChatGPT pozostaje najmocniejszą marką: użycie deklaruje 44 % dorosłych, Gemini 24 %, Copilot 17 %, Meta AI 14 %, Grok 8 %, Claude 6 %, a Character.ai 3 %.

The Verge wyciąga z raportu główne napięcie: 63 % Amerykanów uważa, że AI rozwija się zbyt szybko. To nie jest odmowa używania. To sygnał, że praktyczny nawyk powstaje szybciej niż zaufanie polityczne, społeczne i bezpieczeństwa.

Zespoły produktowe mają problem kontroli, nie onboardingu

Najczęstsze użycie chatbotów to wyszukiwanie informacji: robi to 42 % dorosłych. Wśród osób pracujących 38 % używa chatbotów do zadań zawodowych. Normalnie takie liczby byłyby dla zespołów produktowych zielonym światłem.

W AI adopcja i komfort rozchodzą się jednak w dwie strony. Jeśli 70 % dorosłych spodziewa się, że szersze użycie AI pogorszy bezpieczeństwo ich danych osobowych, kolejny przycisk z asystentem nie wystarczy. Produkty będą musiały jasno pokazać, co zapisują, kto może to czytać i gdzie da się AI wyłączyć.

Amerykański sondaż nie jest mapą całego świata

Pew bada dorosłych w USA, a nie Europę ani rynek globalny. Tych wyników nie da się więc przenieść jeden do jednego na polskiego czy czeskiego użytkownika. Są jednak ważne, bo USA często stanowią pierwszy duży test popytu na konsumenckie produkty AI.

Jest też zastrzeżenie metodologiczne. Pew zaznacza, że pytanie o chatboty w 2026 roku różniło się od pytań z lat 2023 do 2025. Kierunek jest wyraźnie wzrostowy, ale dokładne porównania marek i szeregi historyczne trzeba czytać ostrożnie.

Wygra AI, która umie wyjaśnić granice

Kolejnym sygnałem będzie to, czy sceptycyzm przełoży się na regulacje, zakazy w firmach i ostrzejsze ustawienia produktów. Jeśli ludzie używają chatbotów, ale im nie ufają, rośnie miejsce dla narzędzi z lepszą kontrolą danych i jasnymi trybami użycia.

Dla firm AI to mniej wygodna wiadomość niż wolna adopcja. Rynek już buduje nawyk. Teraz chce rachunek za ryzyko, które zbyt często chowano drobnym drukiem.

Werdykt Lilith

Chatbot trafił do rąk prawie połowy dorosłych Amerykanów, ale do szafki z danymi osobowymi ludzie wciąż wpuszczają go tylko pod nadzorem. Patrząc na część decyzji produktowych w tej branży, trudno im się dziwić.

Link zewnętrzny zostawiam na koniec. Najpierw krótkie wyjaśnienie tutaj, bez polowania po cudzej stronie.

Oryginalne źródło ↗