Lilith.
⌕
Ilustracja redakcyjna: ChatGPT testuje reklamy podczas generowania obrazów
Ilustracja Lilith · remiks redakcyjny

OpenAI zacznie jeszcze w październiku testować w USA nowy format reklam wizualnych podczas generowania obrazów w ChatGPT. Reklamy mają być wyraźnie oznaczone i oddzielone od tworzonego obrazu. W pierwszym teście weźmie udział tylko początkowa grupa reklamodawców. Firma zapewnia też, że reklamy nie będą wpływać na odpowiedzi ChatGPT.

Według OpenAI z ChatGPT korzysta tygodniowo 1,2 miliarda osób. Format wizualny jest więc czymś więcej niż kolejnym banerem. Pojawia się w chwili, gdy użytkownik aktywnie buduje wizualne wyobrażenie produktu, miejsca lub doświadczenia.

OpenAI wstawia reklamę w sam moment tworzenia

Nowy format ma pokazywać inspiracje, zastosowanie produktu lub doświadczenie związane z usługą. OpenAI najpierw przetestuje go podczas generowania obrazów, a nie we wszystkich rozmowach. Użytkownicy spoza USA nie są objęci zapowiedzianym testem.

Równocześnie firma dodaje integracje do przesyłania danych o konwersjach oraz partnerów zajmujących się atrybucją, inkrementalnością i badaniem marki. Na liście są między innymi Hightouch, Tealium, LiveRamp, AppsFlyer, Triple Whale, DoubleVerify i Integral Ad Science.

Budżet trafi tam, gdzie rozmowę da się połączyć z zakupem

Dla reklamodawcy nowy obraz obok odpowiedzi znaczy mniej niż możliwość przypisania zakupu do kampanii. ChatGPT upodabnia się do systemu reklamowego z infrastrukturą danych znaną marketerom z internetu i aplikacji. Decyzja o budżecie może więc przejść przez zwykłe narzędzia atrybucyjne, zamiast opierać się na osobnym eksperymencie bez porównywalnych wyników.

Kontekst pozostaje wyjątkowy. Reklama pojawia się wokół prywatnej rozmowy, a nie obok artykułu lub filmu. OpenAI przygotowuje więc pilotaż oceny odpowiedniości otoczenia reklam z DoubleVerify i Integral Ad Science w kontrolowanym środowisku, bez dostępu partnerów do prywatnych rozmów.

Trzy efektowne liczby nie tworzą jeszcze benchmarku rynku

OpenAI podaje, że przypisany koszt pozyskania klienta WeightWatchers był o 15,3 % niższy niż łączony benchmark płatnego wyszukiwania tej firmy. W przypadku Dose 67 % dodatkowych zakupów miało pochodzić od nowych klientów, a 93 % odwiedzających Portland Leather z reklam w ChatGPT miało być nowych. To wyniki partnerów wybrane przez OpenAI, a nie niezależne badanie. W ogłoszeniu brakuje wspólnej metodologii, wielkości prób i rozkładu rezultatów między kampaniami.

Pilotaże dotyczące odpowiedniości marki są równie wczesne. Zapowiedź, że partnerzy nie zobaczą prywatnych rozmów, ma znaczenie, ale nadal nie wiadomo publicznie, co dokładnie sprawdzą ani czy opublikują wyniki.

Zaufanie zależy od jawnych metod i kontroli umiejscowienia

Pierwszym użytecznym sygnałem będą kampanie z opublikowaną metodologią, kosztami i porównywalną grupą kontrolną. Drugim będzie raport partnerów pokazujący, jak system traktuje wrażliwą rozmowę bez ujawniania jej reklamodawcy.

Jeśli pomiar pozostanie zamkniętym zbiorem wybranych studiów przypadku, ChatGPT dostanie format reklamowy bez wiarygodnego rynku. Jeśli OpenAI podda metody niezależnej kontroli, może zbudować nowy kanał reklamowy wokół rozmowy bez zamieniania samej rozmowy w witrynę sklepową.

Werdykt Lilith

OpenAI zawiesza metkę obok niedokończonego obrazu i jednocześnie buduje kasę, która ma policzyć drogę do zakupu. O zaufaniu zdecyduje to, czy do księgi zajrzy ktoś, kogo firma sama nie wybrała.

Link zewnętrzny zostawiam na koniec. Najpierw krótkie wyjaśnienie tutaj, bez polowania po cudzej stronie.

Oryginalne źródło ↗ ↗